Wielki Pałac Jekateryninski w Carskim Siole


Carskie Sioło (ros. Царское Село) położone jest 25 km na południe od Petersburga. Podobnie jak Petersburg Carskie Sioło trzykrotnie zmieniało nazwę: w 1918 na Dietskoje Sieło(aby wymazać imię cara), w 1937 roku na Puszkin(w setną rocznicę urodzin poety), a w 1992 r. powrócono do pierwotnej nazwy.

Miejscowość została założona przez Katarzynę I, żonę Piotra Wielkiego, jako jej letnia rezydencja. Mimo że carski pałac letni powstał już w Peterhofie, stroniąca od morza caryca zdecydowała się wybudować nową siedzibę położoną w głębi lądu. Skromny pałacyk wzniesiony w latach 1717-1723 rozbudowała i upiększyła po śmierci Katarzyny caryca Elżbieta. Przed pałacem zleciła założyć ogród w stylu francuskim z równo przystrzyżonymi krzewami, geometrycznie rozchodzącymi się alejkami itd. Wciąż niezadowolona z wyglądu przebudowywanego już kilkakrotnie pałacu zatrudniła w końcu Warfołomieja Rastrellego, który znacząco zmienił wygląd pałacu. Niezliczone ilości zdobień, długie rzędy kolumn, dekoracyjność i przepych fasad pałacu zaprojektowanego przez Rastrellego są bardzo monumentalne, ale jednocześnie sprawiają wrażenie niesamowitej lekkości. Oprócz pałacu, Rastrelli zaprojektował również nieopodal barokowy Ermitaż, pawilon przeznaczony do przyjmowania mniejszej ilości gości(nie więcej niż kilkudziesięciu).

Gdy władzę objęła Katarzyna II, postanowiła zatrudnić szkockiego architekta, Charlesa Camerona, aby w kompleksie dobudował nowe, klasycystyczne gmachy, rzeźby oraz inne detale. Najwięcej sławy Cameronowi przyniosła galeria nazwana później jego imieniem. Ozdobiona popiersiami antycznych filozofów, poetów i władców oraz rzędami szeroko rozstawionych kolumn Galeria Camerona bardzo spodobała się Katarzynie II. Swoją architekturą Cameron nawiązywał do stylu Rastrellego. Zaprojektował również Chińską Wioskę i liczne rzeźby wzorowane na antycznych. Spełniał wszystkie kaprysy carycy.

Katarzyna zleciła też założyć, obok istniejącego już parku francuskiego, ogród w stylu angielskim ze stawem, wyspą i kanałem. Wkrótce nad Wielkim Stawem wzniesiono barokowy Pawilon Grota, którego budowę rozpoczęła jeszcze caryca Elżbieta. Wnętrze budynku pokrywa 250 000 muszli. Po drugiej stronie jeziora na kanale postawiono Most Marmurowy, a przy nim Turecką Łaźnię, wzniesioną już za czasów Mikołaja I. Wśród lasu ustawiono na skale rzeźbę „Dziewczyna z rozbitym dzbanem”, z którego wypływa strumień. Na wyspie, na samym środku stawu pozostawiono zbudowany przez Elżbietę drewniany domek, który nazwano Salą na Wyspie. Budynek jest połączony mostkiem z usytuowaną na wodzie Kolumną Czesmeńską, ozdobioną dziobami okrętów, upamiętniającą zwycięstwo Rosjan nad Turkami w walkach na Morzu Egejskim.

Wewnątrz Wielkiego Pałacu Jekateryninskiego znajduje się kilkadziesiąt komnat. Nadal nie wszystkie zostały odtworzone po zniszczeniach, jakie wyrządzili hitlerowcy w czasie II wojny światowej. W komnatach mnóstwo jest obrazów, często ukazujących carów. Charakterystyczne są też niebieskie piece w stylu holenderskim. Jednak największą atrakcją jest Bursztynowa Komnata - sala wyłożona sześcioma tonami starannie obrobionego bursztynu i włoskimi mozaikami. Bursztynowa powstała w Niemczech na zamówienie króla Prus Fryderyka Wilhelma I. W 1716 r. podarował on ją carowi Piotrowi Wielkiemu. Mniej znana, choć równie piękna jest Wielka Sala Tronowa (inaczej lustrzana lub balowa), o powierzchni ponad 800 m2. W sali znajduje się kilkaset luster, okien, ponad 50 żyrandoli, złote zdobienia, rzeźby, sufit pokryty malowidłem Giuseppe Valerianiego pt. Tryumf Rosji z alegorycznymi postaciami bóstw i ludzi. W pobliżu pałacu mieści się siedziba dawnej elitarnej szkoły - liceum męskiego założonego w 1811 roku. Absolwentem tej szkoły był między innymi Aleksander Puszkin. Budynek jest udostępniony do zwiedzania.

Pałac Jekateryninski w Internecie: http://www.tzar.ru

 

 

Bursztynowa komnata

Czar komnaty

Sankt Petersburg to miasto wielu tajemnic. Sławni pisarze zauważyli to już przed dziesiątkami lat, co więcej, wiele zagadek miasta jest do dziś nierozwiązanych. Jedną z nich jest właśnie sprawa Bursztynowej Komnaty. Jej zagadka nadal spędza sen z powiek badaczom miasta na całym świecie.

Bursztynowa Komnata (ros. Янтарная комната) znajduje się w Pałacu Jekateryninskim w Carskim Siole. Warto wspomnieć, że ów wielki pałac to nie tylko jantarowa sala - to również inne wielkie sale pokryte kilogramami złota, drogocennymi suknami i obrazami. Aczkolwiek rzeczywiście największą uwagę turystów przyciąga wcale nie największa z izb pałacowych Bursztynowa Komnata. Jej widok zapiera dech w piersiach. Złote detale, lśniące lustra, płonące kolory bursztynu. Zakończenie rekonstrukcji Bursztynowej Komnaty w trzechsetlecie Sankt Petersburga było wielkim świętem dla całej Federacji Rosyjskiej. Eksperci pracowali nad jej przywróceniem przez ponad 20 lat.

Spośród blisko 6 ton bałtyckiego bursztynu wyselekcjonowano 2 tony nieskazitelnego, najpełniejszego jantaru. Powstało pół miliona płytek, którymi wyłożono ściany sali o powierzchni 94 m2 i wysokości blisko 8 metrów. Ułożone z marmuru i drogocennych, rosyjskich, półszlachetnych kamieni cztery mozaiki umieszczone w komnacie przedstawiają sceny rodzajowe: zmysły smaku, wzroku, słuchu oraz dotyku i węchu. Komnatę oświetla łącznie 250 świec. Wszystko to sprawia, że w komnacie panuje cudowny nastrój. Do takich miejsc z chęcią się powraca! Nie bez powodu Bursztynowa Komnata nazywana jest ósmym cudem świata. Jest to jedna z największych atrakcji starego Petersburga. Naprawdę warto ją zobaczyć!

Historia Bursztynowej Komnaty zaczyna się wraz z narodzinami Sankt Petersburga, kiedy to król pruski Fryderyk Wilhelm I gościł młodego cara Piotra I. I właśnie Fryderyk Wilhelm, który słynął ze swojego wielkiego skąpstwa, podarował carowi bursztynową wykładzinę, ponieważ sam uważał ją za bezużyteczną. A Piotr podarunkiem był zachwycony. W zamian za ten wspaniały dar car wysłał Fryderykowi Wilhelmowi 55 silnych, rosłych, rosyjskich wojaków. Tym samym przypieczętowano sojusz rosyjsko-pruski. Od 1716 do 1755 r. Bursztynową Komnatę wystawiono w Pałacu Zimowym. Następnie córka Piotra I Elżbieta poleciła przeniesienie komnaty do Carskiego Sioła. Bursztynowa boazeria okazała się jednak za mała na pokrycie wyznaczonej dla niej sali Carskiego Sioła, toteż zlecono dodanie nowych detali: luster, mozaik, bursztynowych paneli. Upiększona Bursztynowa Komnata rozpromieniała nowym, większym niż uprzednio blaskiem. W takim stanie Bursztynowa Komnata przetrwała ponad 200 lat.

Po napaści Hitlera na Związek Radziecki Niemcy nakazali wywozu wszystkich dzieł sztuki z terenów „dzikiej Słowiańszczyzny” do Trzeciej Rzeszy. Słynna Bursztynowa Komnata znalazła się na hitlerowskiej liście dzieł sztuki „utraconych po roku 1500 na skutek wątpliwych transakcji”. Interesowała ona szczególnie Niemców, ponieważ po części pochodziła właśnie z Niemiec, dawnych Prus. Mimo że sam Leningrad, bo tak wówczas nazywał się Petersburg, nigdy nie został zdobyty, położone poza miastem Carskie Sioło padło łatwym łupem Niemców. We wrześniu 1941 r. armia III Rzeszy zajęła dawną rezydencję carów. Jeszcze kilka tygodni przed inwazją rozpatrywano ewakuację dzieł sztuki z Carskiego Sioła wgłąb Rosji. Jednak czasu było mało. Wiele dzieł z samego Pałacu Jekateryninskiego ewakuowano, ale czas demontażu Bursztynowej Komnaty byłby zbyt długi, a jednocześnie ewentualna rozbiórka mogłaby spowodować zniszczenie wielu detali.

Nic więc nie uczyniono. Gdyby jednak wiedziano, jakiego barbarzyństwa dopuszczą się Niemcy w Carskim Siole, zapewne ewakuowanoby komnatę, choćby w jeden dzień. Hitlerowcy wysadzili w powietrze cały Pałac Jekateryninski, a samą okładzinę komnaty zdemontowali i wywieźli w 29 skrzyniach do Królewca (dzisiejszego Kaliningradu). Gdy blisko 900 dni po tym zdarzeniu żołnierze Armii Czerwonej dotarli z kontrofensywą do Carskiego Sioła, zastali już tylko ściany, niektóre stropy i kominy dawnego pałacu. Po Bursztynowej Komnacie nie było ani śladu. Wierzono, że zostanie znaleziona w Królewcu, dokąd początkowo Niemcy ją wysłali, lecz i tu jej nie znaleziono.

Hitlerowcy prawdopodobnie przeczuwając klęskę, wysłali ją do centralnych ziem III Rzeszy. Podobno w jednej z kopalni o kryptonimie B. Schacht W. V. ją widziano. A po okolicy rozniosła się wieść, że dzieci robotników pracujących w kopalni bawiły się bursztynowymi płytkami. Anglicy, którzy pod koniec wojny tu przybyli, niczego nie zauważyli, a samą kopalnię wysadzili. Co się więc stało z Komnatą? Prawdopodobnie w jej dalsze losy nie ingerowały już centralne władze hitlerowskich Niemiec, bowiem dowództwo III Rzeszy w tajnym protokole orzekło zakończenie akcji "Bursztynowa Komnata" wraz z umieszczeniem obiektu w B. Sch. (co prawdopodobnie jest skrótem od nazwy kopalni B. Schacht).

Gdzie jest oryginał?

Dalsze losy Bursztynowej Komnaty są tylko przypuszczeniem. Rozważa się kilka wersji zdarzeń. Jedna z najprawdopodobniejszych mówi, że bursztynową boazerię z B. Schacht wysłano samolotem za ocean. Być może do USA, a tu mogła zostać sprzedana jakiemuś niewybrenemu amerykańskiemu miliarderowi, który do dziś trzyma ją w jednym ze swych tajnych magazynów. Inne przypuszczenie wyklucza udział kopalni B.Schacht w losach Bursztynowej Komnaty i mówi o pozostawieniu jej na ziemiach dawnych Prus Wschodnich, gdzie mogła zostać np. spalona. Inni przypuszczają ukrycie jej w Jantarnoje (dzisiejszy Obwód Kaliningradzki) w kopalni „Anna”, jednak zbadanie tej wersji utrudnia zalegająca tam na powierzchni woda. Istnieje projekt zamrożenia tamtejszego gruntu wraz ze zbiornikiem, ale inwestycja ta byłaby bardzo kosztowna, a prawdopodobieństwo, że jantarowa boazeria rzeczywiście została tu ukryta, jest bardzo małe.

Wątpliwości na ten temat jest bardzo dużo. Co ciekawe kilka lat temu, sprawę powierzono także astrologom, którzy jednomyślnie wskazali na miasto Soledad nad rzeką Orinoko w Wenezueli. Twierdzą oni, że boazeria została tam wysłana przez uciekających przed klęską III Rzeszy Niemców, którzy, jak wiadomo, często osiadali w Ameryce Południowej. Jednocześnie za hipotetyczną datę odnalezienia jantarowej boazerii astrologowie wyznaczyli... miniony już rok 2006. Aleksander Kiedryński, prowadzący rekonstrukcję Bursztynowej Komnaty od samego początku do sukcesywnego finiszu w 2003 r., nadal wierzy, że oryginalna komnata zostanie odnaleziona. Dodaje, że specjalnie zarezerwował dla niej salę w odbudowanym Pałacu Jekateryninskim.

Rekonstrukcja

Rekonstrukcja Bursztynowej Komnaty wiąże się bezpośrednio z postacią Aleksandra Kiedryńskiego, który od 1957 roku był naczelnym architektem odbudowy Pałacu Jekateryninskiego. Od 10 kwietnia 1979 r. kierował także pracami nad przywróceniem komnaty, kiedy to rada ministrów Rosyjskiej Federacyjnej Republiki Radzieckiej wydała dekret o rekonstrukcji. Początkowo bazował na bardzo słabej dokumentacji. Dzięki wielkiemu uporowi odnalazł wiele zdjęć komnaty, w tym dwie kolorowe fotografie jeszcze z czasów Mikołaja II (!) oraz liczne przekazy pisemne. Rekonstrukcja jantarowej boazerii trwała ponad 20 lat. Oficjalne otwarcie komnaty dla turystów nastąpiło 3 czerwca 2003 r. Wykonanie wiernej repliki komnaty, zwanej „ósmym cudem świata” kosztowało 11,5 mln dolarów. I wreszcie w 300-lecie Sankt Petersburga Bursztynowa Komnata zmartwychwstała, została w pełni zrekonstruowana. Zabłysła na nowo.

Będąc w Bursztynowej Komnacie warto zwrócić uwagę na dwa w pełni oryginalne detale znajdujące się w tej sali. Jednym z tych obiektów jest piękna mozaika, która została odzyskana dzięki pomocy niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”. Drugim oryginalnym elementem jest zabytkowa komoda, którą pewien niemiecki malarz rozpoznał po rosyjskim numerze inwentarzowym na wystawie w Lipsku.

Komnata w liczbach

12 lat trwały prace nad wystrojem bursztynowej posadzki dla Fryderyka I. Powstała wtedy większość dekoracji, które użyto przy konstrukcji Bursztynowej Komnaty.

24 lata zajęło rosyjskim konserwatorom wierne odtworzenie komnaty i zdobycie pojedynczych oryginalnych detali.

86 metrów kwadratowych zajmuje jantarowa wykładzina Bursztynowej Komnaty w Carskim Siole. \

1104 kilogramów ważą elementy dekoracyjne komnaty.